Wywiad o tutoringu z Piotrem Czekierdą

Piotr Czekierda Ewa Kalińska: Witaj, Piotrze. Bardzo cieszę się, ze przyjąłeś zaproszenie do tej rozmowy. Pozwól, ze będziemy zwracać się do siebie po imieniu. Mieliśmy okazje poznać się podczas cyklu szkoleń w ramach programu Tutoring – nauczyciel i uczeń zupełnie inaczej, którego jesteś organizatorem i autorem. W naszym jeżyku posługujemy się od jakiegoś czasu kilkoma obco brzmiącymi pojęciami, takimi jak mentoring i coaching. Ostatnio dołączył do nich tutoring. Czy te słowa oznaczają to samo i mogą być używane zamiennie? Jakie miejsce zajmuje wśród nich tutoring?
Piotr Czekierda: Tutoring jest metodą reprezentującą bardzo ważny nurt edukacji, który możemy określić mianem edukacji spersonalizowanej. W tutoringu chodzi o pełny rozwój potencjału młodego człowieka, chodzi o jego integralny wzrost, gra toczy się o jego wielkość. Jeśli coaching i mentoring są metodami z obszaru biznesu, które maja sprawić, ze ktoś osiągnie wysoki poziom działania, ze będzie zbliżał się do perfekcji, do mistrzostwa w tym, co robi, to tutoring jest adekwatna metoda w sferze edukacji. Tutoring możemy spotkać począwszy od najniższych etapów edukacji, tj. przedszkola, szkoły podstawowej, po szkolnictwo wyższe. Szukając definicji tutoringu, możemy powiedzieć, ze jest to metoda rozwoju człowieka opierająca się na relacji mistrz – uczeń, wymagająca wzajemnego zaufania, indywidualnego oraz integralnego podejścia do podopiecznego. Nadrzędna
motywacja tutora jest dobro podopiecznego. Tutor to mądry nauczyciel, który towarzyszy, rozwija, wspiera, umiejętnie wyznacza szlak poszukiwań. Należy dodać, ze tutoring jest procesem długofalowym i regularnym. Celem dobrego tutora jest przygotowanie swojego podopiecznego do tego, by świetnie radził sobie w momencie, kiedy tutora już nie będzie. Jest to umiejętne łączenie przywództwa, autorytetu, a jednocześnie samodzielnych poszukiwań podopiecznego.
E.K.: Jakie są twoje skojarzenia z tutoringiem. Podaj, proszę, pięć i rozwiń je.
P.Cz.: Tutoring oznacza dla mnie to, czego tak naprawdę oczekujemy od edukacji. Tutoring to spotkanie z inspirującą osoba, która może być dla nas przewodnikiem. Tutoring to stawianie wyzwań intelektualnych, przyjazna praca nad rozwojem charakteru, radość ze wspólnego odkrywania nowych obszarów wiedzy, nowych umiejętności i postaw. Dla nas, w Collegium Wratislaviense, tutoring jest metoda, która ma pomóc młodym ludziom osiągnąć wielkość, nauczyć ich odpowiedzialności, podejmowania wyzwań, czerpania z kultury, stawania się elitą w dobrym sensie tego słowa.
E.K.: Ja do tych skojarzeń dodałabym jeszcze słowo „tradycja”. Bo w przeciwieństwie do np. coachingu, tutoring sięga korzeniami starożytności.
P.Cz.: Dokładnie. Tradycja indywidualnego przygotowywania osoby, np. do pełnienia ważnych funkcji społecznych czy politycznych, jest stara jak świat. Już egipscy królowie mieli w swoim otoczeniu osoby, które dziś moglibyśmy określić mianem tutorów. Dzięki takiej relacji i współpracy, osoba przygotowująca się do pełnienia ważnych funkcji miała pewność, ze będzie na nie gotowa. Polska bardzo potrzebuje miejsc, w których będzie się w odpowiedni sposób kształciło elity, potrzebuje swoich Harvardów, Oksfordów, nowych Szkół Rycerskich. Dlatego właśnie staramy się jako środowisko Szkoły Tutorów Collegium Wratislaviense propagować idee tutoringu, profesjonalnie przygotowywać tutorów do pracy.
E.K.: Ukazałeś mi Piotrze piękny obraz tutoringu, zabarwiając go słowami tak bardzo ostatnimi czasy deficytowymi, np.: autorytet, etos, dyscyplina, mistrz. Naszej polskiej szkole potrzeba szybkich i wymiernych efektów. Czy w takim razie tutoring może być „lekiem na całe zło” polskiej edukacji?

placeholder

Strona www.cw.edu.pl korzysta z plików cookies w celach statystycznych. Ustawienia przechowywanych plików cookies możesz w każdej chwili zmienić (dowiedz się jak). Korzystając z tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie ciasteczek.